Ryszard Ścigała wyjdzie na wolność!

Prawdopodobnie, aresztowany w październiku, prezydent Tarnowa wyjdzie na wolność już 28 marca. Po półrocznym areszcie w Krakowie, pojawił się nowy wniosek o przedłużenie aresztu dla Ryszarda Ścigały, z tym, że prokurator zawarł w nim możliwość wcześniejszego zwolnienia z aresztu…

Ryszard Ścigała

Ryszard Ścigała

Prawdopodobnie, aresztowany w październiku, prezydent Tarnowa wyjdzie na wolność już 28 marca. Po półrocznym areszcie w Krakowie, pojawił się nowy niosek o przedłużenie aresztu dla Ryszarda Ścigały, z tym, że prokurator zawarł w nim możliwość wcześniejszego zwolnienia z aresztu za kaucją. Pismo trafiło już do Sądu Rejonowego w Tarnowie, który rozpatrzy wniosek i oficjalnie zdecyduje, czy 28 marca prezydent będzie już wolny.

 

Prawdopodobnie sprawa, podobnie jak inne dotyczące osób zamieszanych w aferę korupcyjną, zostanie przekazana do Sądu Rejonowego w Nowym Sączu. Bez względu różne ewentualności, śledztwo w sprawie prezydenta Tarnowa przedłużono do 29 czerwca 2014 roku. Prokuratura zdecydowanie zabiega o pozostawienie Ryszarda Ścigały w areszcie, jednak dopuszcza możliwość wcześniejszego zwolnienia za poręczeniem majątkowym, wynoszącym 500 tysięcy złotych.

- „Wpłacone w terminie do dnia 10.04. 2014 roku, zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu oraz zawieszenie w wykonywaniu czynności Prezydenta Miasta Tarnowa” – mówi Bogusława Marcinkowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie, w rozmowie z Radiem RDN Małopolska.

Wszystko wskazuje na to, że Prokuratura nie ma podstaw do przetrzymywania prezydenta Tarnowa w areszcie. To może także świadczyć o kruchym materiale dowodowym, który został zgromadzony w sprawie. Po co było zatem przetrzymywać prezydenta przez ostatnie trzy miesiące? Oficjalnie Prokuratura zachowuje zimną twarz. Rzecznik Bogusława Marcinowska twierdzi, że przy obecnym obrocie spraw nie ma konieczności stosowania najostrzejszego środka w postaci dalszego aresztu.

 

Zachowanie Prokuratury budzi także wątpliwości w stosunku do niedawnej sytuacji. Warto wspomnieć o tym, że radni ze speckomisji badającej nieprawidłowości związane z przetargami, wystąpili do prokuratora z wnioskiem o „widzenie” z prezydentem, ten natomiast wniosek odrzucił. Brakuje zatem logiki i spójności w pracy krakowskich organów ścigania, co sprawia, że cała sprawa jest wątpliwa.

 

red. ©Adam Bysiek

 

 

 

 

Share Button